Evelina
Wzięłam kęs, a idealnie przyrządzone jajko w koszulce rozpłynęło mi się w ustach. Mimo zdenerwowania musiałam przyznać, że jedzenie było wyśmienite.
Głos Alarika przerwał moje myśli.
– Smakuje ci śniadanie? – W jego oczach lśniło rozbawienie, jakby dokładnie wiedział, co ze mną robi.
– Tak, jest pyszne – odpowiedziałam, skupiając wzrok na talerzu.
– To dobrze. Lubię patrzeć, jak jesz. – Wz
















