Pozwoliła mi się postawić na ziemi tylko na tyle długo, bym mógł założyć jej szorty. Jej nogi nie były w stanie jej utrzymać. Łachmany, które miała na sobie, ledwo zakrywały jej poranione i posiniaczone ciało. Zanim znów wziąłem ją na ręce, wsunąłem jej przez głowę długi T-shirt. Wciąż mocno płacze, wtulona w moją pierś. Jej zapach jest tak słaby, co mówi mi, że jest bliska przegrania swojej walki
















