Na twarzy Audie widzę tylko ból i panikę. Biorę jej dłoń, pocierając kciukiem jej wierzch, starając się dodać jej otuchy. Wiem, że później będziemy musieli odbyć długą rozmowę o dostępnych opcjach. Od zadania przeze mnie pytania do odpowiedzi lekarki minęły zaledwie sekundy, ale miałem wrażenie, jakby trwała cała wieczność. „Szczerze mówiąc, to dla mnie zupełna nowość. Będziemy musieli działać met
















