Wychodząc z naszych pokoi, słyszę grobową ciszę panującą w domu. Nie został w nim ani jeden wilk – wszyscy udali się na pole treningowe. Kilka wilczyc ma w oczach nadzieję. Nadzieję na co – to na razie niejasne. Sloane nie cieszy się sympatią w watasze przez swoje puszczalskie zachowanie. Sypiała z kilkoma wilkami z watahy i wciąż próbuje przy każdej okazji. Nawet gdy są już w pełni sparowani, ona
















