POV Conniego
Słyszałem, jak wszyscy krzyczą i obwiniają się nawzajem. Nie mogłem pozwolić, by to trwało. Zmusiłem się do przebudzenia. Nie tylko moja wataha mnie potrzebowała, potrzebowali mnie też moja partnerka i najlepszy przyjaciel. Z całych sił wyciągnąłem się z mojej nory, dając Bogini znać, że rozumiem już, co miała na myśli – jestem spoiwem mojej watahy i oni potrzebują mnie tak samo, jak
















