Wychodzę wieczorem z Audie z rezydencji watahy. Uznałem, że skoro ostatnio było spokojnie, zabiorę ją do ludzkiego miasteczka na kolację. Chciałem pójść z nią do mojego ulubionego miejsca – do Fontanny na Placu. Ta fontanna była darem dla miasta od mojego pradziadka. Przedstawia wilka chroniącego człowieka; woda bulgocze u ich stóp, przelewając się przez krawędź do podstawy, która stała się studni
















