Wisimy na telefonach od godzin. Plecy i głowa mi pękają. Patrząc na listę przede mną, czuję, że naprawdę muszę poinformować Alfę nad Alfami. Choć ataki wydają się drobne i tylko w kilku watahach zaginęły młode samice, jeśli nie zostanie to sprawdzone, może przerodzić się w coś poważniejszego. Przeczesuję palcami włosy, patrząc na telefon, a właściwie piorunując go wzrokiem. „Hej, skoro nie jest je
















