Audrey – punkt widzenia
Budzę się z ostrym bólem w podbrzuszu, który zapiera mi dech w piersiach. Zanim zdąży mnie ogarnąć panika, ból znika. Kiedy nic więcej się nie dzieje, uznaję, że ten mały demonek po prostu mocno kopnął mnie w pęcherz. Wstaję i idę do łazienki, żeby poczuć ulgę, gdy nagle słyszę pukanie do drzwi. Spoglądam na zegarek, zauważając, jak wczesna jest pora. Zdezorientowana podcho
















