POV Conniego
Pozwalam ciemności się pochłonąć. Czuję się, jakbym dryfował lub unosił się w powietrzu. Chłodna wiosenna bryza muska moją skórę, przynosząc ze sobą słodki zapach księżycowych kwiatów. W powietrzu tańczy kołysanka, przyciągając mnie ku sobie. Nie mogę się powstrzymać przed ulegnięciem temu słodkiemu wezwaniu. Miękki dotyk trawy prześlizguje się przez moje futro, gdy opadam na ziemię.
















