POV Sloane
W końcu nadeszła moja szansa, by Connie stał się mój, i bym to ja zdobyła tytuł Luny. Idę do swojego pokoju, żeby się przygotować. Chcę dobrze wyglądać dla Conniego. Biorę szybki prysznic, szorując się jego żelem do mycia, który mu ukradłam. Jego zapach pomógł mi skupić się na celu. Chcę tak mocno skopać tyłek tej suce, żeby nigdy więcej nie pokazała tu swojej twarzy. To znaczy, spójrzc
















