„Alfo, zatrzymaliśmy się dwie godziny drogi stąd. Facet wszedł na polanę i zniknął. Cart zostawił swój zapach na drzewach, żeby was do nas doprowadzić”. Zanim zdążyłem odpowiedzieć, Jordan przerwał połączenie. Zbyt daleko na link. Wracając do domu, zapędzam Jaspera w kozi róg. „Idź tropem swojego brata, powiedz im, żeby zostali na miejscu i tylko obserwowali. Chcę, żebyście wy we pięciu pilnowali
















