Dla Cordy był to czwarty dzień w pracy.
Sprawy nie układały się tak gładko, jak myślała, ale nie było też tak źle, by sobie nie poradziła.
Chociaż kierownicy działów złożyli swoje podsumowania po spotkaniu, były one w najlepszym razie pobieżne – Simon Sachs musiał ich do tego namówić.
Na szczęście zawsze utrzymywała kontakt ze Stephenem Langiem, który na bieżąco informował ją o szczegółach dotyczą
















