Noel wpatrywała się w Cordy nieruchomym wzrokiem, zupełnie niezdolna odczytać jej myśli.
Noel przypuszczała, że Cordy wezwała ją, by porozmawiać o jej wizycie na oddziale Johna. Wątpiła, by Cordy nie wiedziała, co ona knuje, skoro nawet się z tym nie kryła.
Oczywiście Noel nie mogła się do tego przyznać… ale problem polegał na tym, że Cordy w ogóle o tym nie wspomniała! A to niemożliwe, żeby Cordy
















