Mandy też zobaczyła Cordy. Zawołała dość głośno: – Cordy?!
Cordy oczywiście ją usłyszała, ale zignorowała ją.
– Za kogo ty się uważasz, Cordy Sachs?! – Mandy natychmiast ruszyła w jej stronę.
Noel szybko podążyła za nią, podczas gdy Mandy patrzyła pogardliwie na Richarda i drwiła: – Naprawdę ci spieszno, żeby zostać macochą, co? Jesteś prawdziwą hańbą dla kobiecego rodu, podlizując się tak facetow
















