Cordy poskarżyła się:
– Spałam.
– Przepraszam, że cię obudziłem – John przeprosił.
Mimo to nigdy nie czuła szczerości w żadnych jego przeprosinach – jakby wypowiadał je tylko dla zasady.
– Coś się stało?
– Chciałem ci tylko powiedzieć, że wróciłem.
– Przyjęłam – rzuciła chłodno Cordy, dodając, gdy zauważyła jego wyczerpany wygląd: – Mogłeś napisać. Nie musiałeś przyjeżdżać aż tutaj.
– Myślałem, że
















