Noel zamarła na chwilę, ale szybko zmieniła wyraz twarzy na nieszczęśliwy i pełen łez.
– Tak mi przykro – powiedziała. – Nie wiedziałam, że jest pan uczulony na lilie… Będę ostrożna następnym razem.
– Nie jestem uczulony na lilie, tylko na ciebie – powiedział lodowato John, a każde jego słowo brzmiało jak groźba. – Po prostu uważaj, żeby nie pokazywać mi się na oczy.
Twarz Noel gwałtownie zbladła.
















