W międzyczasie Dean uśmiechał się złowieszczo, stojąc przed oknem biura na drugim piętrze i obserwując, jak ci niezadowoleni robotnicy osaczają Cordy.
Szybko wyciągnął telefon, by zameldować o sytuacji.
– Panie Sachs? Robotnicy właśnie otaczają Cordy Sachs. Szybko się stąd nie wydostanie.
Po drugiej stronie Simon Sachs siedział w swoim ogromnym biurze w Sachs Enterprises z papierosem w ustach.
– D
















