Cordy zaprowadziła Richarda w róg sali bankietowej, a jego ochroniarz podążał za nimi, ale trzymał się na dystans.
W końcu Richard nie lubił, gdy podchodził zbyt blisko.
– Przyprowadziłaś go tutaj, siostro?! – wykrzyknęła w tym momencie Noel.
Była tam z Mandy, żeby wziąć deser.
Choć wcześniejsza klęska doprowadziła je do wściekłości, uspokoiły się po sporym wysiłku… tylko po to, by znów wpaść na C
















