Cordy zaniemówiła – odniosła wrażenie, że John przegapił jej wiadomość. "Więc co ty tu robisz?"
"Kolacja."
Cordy jakoś nie potrafiła znaleźć na to riposty.
"Gdzie jest łazienka?" zapytał John.
"W moim pokoju", odpowiedziała Cordy – mieszkała sama i nie potrzebowała wspólnej łazienki, więc tamtą przeznaczyła na gabinet.
John wszedł do sypialni, zerkając na Richarda, który spał smacznie w łóżku, po
















