Cordy poczuła w sobie emocję, której nie potrafiła do końca opisać, ale zignorowała ją.
Wkrótce dotarli do Chateau Emporio, lecz zanim zdążyła się odezwać, John powiedział jej:
– Dicky czeka na ciebie w środku.
Po tych słowach powstrzymała się od wypowiedzenia tego, co miała na myśli, właśnie gdy nadszedł Winston, witając ich z szacunkiem:
– Witaj w domu, panie Johnie... i witamy, panno Levine.
Wi
















