Gdy weszły do sali konferencyjnej, panował tam gwar.
Niezliczone migawki zaczęły trzaskać, gdy tylko dziennikarze zauważyli przybycie Cordy, a błyskom fleszy nie było końca.
Ubrana w czarny strój biznesowy, Cordy wyglądała jednocześnie modnie i profesjonalnie, a jej spokojna i opanowana powierzchowność od razu wywarła dobre wrażenie.
Przynajmniej nie zaczynała od płaczu, by wzbudzić współczucie.
O
















