Był jeszcze fakt, że John był tak idealny, iż Cordy niemal uważała go za nierealnego.
Niemniej jednak, podeszła do drugiego stolika i zjadła ciepłą miskę owsianki, co znacznie ulżyło jej żołądkowi.
Co więcej, ostatnio była zbyt zajęta, by porządnie się wyspać, więc po jedzeniu ogarnęła ją senność.
Oparłszy się o kanapę w sali chorych, wkrótce zasnęła.
Obudziła się dopiero w nocy; ktoś przykrył ją
















