Cordy uniosła kieliszek, wznosząc toast w stronę Jaya.
– Dawno się nie widzieliśmy, panie Parker.
– Nie powinna pani pić za dużo, skoro i tak ma pani problemy z żołądkiem, panno Sachs – powiedział Jay, choć w odpowiedzi również upił łyk ze swojego kieliszka.
Cordy też pociągnęła łyk, ale nic więcej nie dodała – wciąż nie byli ze sobą tak blisko i nie mieli o czym rozmawiać.
– Johnny... – odezwał s
















