Po tych słowach Cordy wyszła z sali konferencyjnej, nie oglądając się za siebie, imponująca jak zawsze.
Fabian nie spodziewał się, że on, mężczyzna po czterdziestce, będzie zastraszany przez jakąś dwudziestoletnią smarkulę!
Szybko zadzwonił do Simona, by zdać raport z sytuacji.
– Zignoruj ją. Rób po prostu to, co ci każę – powiedział Simon, wciąż w ogóle nie licząc się z Cordy. – Będę cię krył, je
















