ZAIA.
Nie mogłam się na niczym porządnie skupić i zapytałam panią Watson, czy mogę wyjść wcześniej, bo źle się czuję.
Żegnając się, spieszę do domu, zdesperowana, by opowiedzieć Mamie, co się stało. Docierając do małego, dwupiętrowego domu, który wynajmujemy, otwieram drzwi i wchodzę do środka, witana przez ciemny przedpokój.
"Mamo?" Wołam, zamykając cicho drzwi za sobą i odkładając torebkę. Dziś
















