Jestem naprawdę wdzięczna za jego pomoc i pomimo tego, że niektóre z jego działań nie przypadły mi do gustu, rozumiem, że wciąż próbował mi pomóc.
Valerie nigdy się do mnie nie odezwała, a jedyne, co od niej dostałam, to jeden e-mail tydzień później, w którym napisała, że Sebastian się dowiedział i że nie może się ze mną kontaktować, i że jej przykro.
Szanuję to, w końcu rozumiem temperament Sebas
















