ZAIA.
– Naya! – woła Atticus, a ja zamieram w bezruchu.
Imię, którym miał mnie nazywać… O nie…
Z wdziękiem się odwracam i spoglądam na niego z promiennym uśmiechem.
Jego brązowe włosy są zaczesane do tyłu, przez co wygląda o wiele poważniej, bez tego potarganego nieładu, który zwykle je charakteryzuje. Ma na sobie ciemnoszary garnitur, który sprawia, że jego oczy wydają się odrobinę jaśniejsze, do
















