Jednakże, odmawiam spojrzenia na jego twarz.
Jeśli jej nie widzę, to nieprawda…
– Puść to – rozkazuje głębokim głosem, który z jakiegoś dziwnego powodu wciąż na mnie działa.
Lata spędziłam, próbując pozbyć się tych emocji… Nie potrzebuję go z powrotem w swoim życiu!
Dlaczego to musiało się wydarzyć?
– Mówiłem, puść – powtarza, szarpiąc za sznurek, a ja wzdycham, lekko luzując uścisk.
Zręcznie naci
















