SEBASTIAN.
Zanim spuści wzrok i odbierze ode mnie telefon, dostrzegam w jej oczach smutek i żal.
Nie potrafię wyrazić bólu, który przeszywa mi pierś.
Nieważne, czy to sprawka Ashbane’a, czy nie, wszystko spieprzyłem.
Powinienem być przy niej, kiedy była w ciąży i przeżywała złamane serce, kiedy ją otruto, kiedy rodziła moje szczenięta, ale nie mogłem.
Minęło tyle lat, a pomimo każdej okazji, by zn
















