ZAIA.
– Zaio, wszystko w porządku? – pytam, podnosząc wzrok znad ziemniaków, które kroję na kolację.
– Oczywiście, a dlaczego pytasz? – uśmiecham się.
Mama patrzy na mnie z troską, zaplatając warkocz Sii przy kuchennym stole.
– Nie gotujesz, chyba że masz coś na głowie – mówi z tą swoją wiedzącą miną.
Wróciłam wczoraj rano i choć opowiedziałam jej o wszystkim, co dotyczyło Valerie, powstrzymałam s
















