SEBASTIAN.
– Wynoś się! Wyprowadź ją stąd, zanim każę cię wyrzucić ze stada! – Krzyk Mamy sprawia, że wzdrygam się, gwałtownie hamując samochód przed rezydencją.
Wysiadłem, a moim oczom ukazały się dwie walizki rzucone na ziemię i szlochająca Annalise. Mama zagradzała wejście, jej twarz była czerwona od krzyku.
– Co tu się do cholery dzieje? – pytam, podbiegając do kobiet.
W oczach Mamy błysnęło n
















