„Mama też została dotknięta trucizną i zaczynała chorować, ale na szczęście antidotum pomogło i kiedy dotarliśmy do watahy Taty, stworzyłem więcej, używając preparatu Val jako prototypu. Tak wiele zawdzięczam Valerie. Teraz chcę jej pomóc.” Szepcze, odgarniając jedwabiste włosy, które jednak opadają z powrotem na twarz, gdy patrzy mi w oczy.
Kurwa… nie dość, że jest w ciąży, to jeszcze sama radzi
















