ROWAN
Coś się ze mną dzieje i nie potrafię stwierdzić, czy mi się to podoba, czy nie. Wiem tylko, że dziś z człowieka przyzwyczajonego do jedzenia w samotności stałem się kimś, komu podczas lunchu towarzyszą dwie osoby.
I co za niespodzianka. Wcale tego nie nienawidzę.
Podano nam jedzenie, a ja zacząłem odczuwać lekkie rozbawienie, obserwując, jak Elara zerka ukradkiem na Kaela i kopiuje jego spos
















