ELARA
Czterdzieści minut później wysiadałam przed Bastionem ubrana w za duży T-shirt i nowe, dopasowane dżinsy.
Choć kusiło mnie, by Rowan pożałował dania mi karty poprzez wykupienie wszystkiego w butiku, skończyło się na kilku parach spodni i pasujących do nich topach.
Zostawiając resztę w samochodzie, oddałam kierowcy Rowana kartę kredytową i patrzyłam, jak odjeżdża.
Nagle ból w brzuchu nasilił
















