ROWAN
Jęknięcie wyrwało się z moich ust, gdy zmusiłem się do siadu na łóżku.
Spojrzałem na na wpół pełny worek z kroplówką przetaczającą płyn do moich żył i westchnąłem.
Nienawidzę szpitali. Wolałbym być w domu niż w miejscu, które przypomina mi o przeszłości.
Wspomnienie mignęło mi przed oczami.
Miałem trzynaście lat, ściskałem swój złamany, krwawiący nadgarstek, gdy ojciec zaprowadził mnie do do
















