ELARA
Ledwie wyjechałam z mojej okolicy, gdy telefon zaczął wibrować.
Wow. Dobra. Dzisiejszy dzień wydaje się dla mnie wyjątkowo intensywny pod względem telefonów. Kto dzwoni tym razem? – pomyślałam, unosząc biodra, by wyciągnąć komórkę z kieszeni. Sprawdzając identyfikator dzwoniącego, przeżyłam szok, widząc, że to książę Kael.
— Wasza Wysokość — powiedziałam ostrożnie.
— Gdzie jesteś?
Zamarłam,
















