KAEL
Gdy jechałem do rezydencji ojca, mój telefon zabrzęczał, więc przełączyłem się na bluetooth.
„Słucham?”
„Gdzie jesteś?” – dobiegł mnie głos brata.
„W drodze do domu taty” – odparłem.
„Wszystko w porządku?”
„Tak” – skłamałem.
Rowan głośno westchnął. „Zostawię twoje jedzenie w mikrofalówce”.
Rozmowa się skończyła, a godzinę później dotarłem do posiadłości ojca. Kiedy wszedłem, zastałem go w jad
















