ELARA
Udałam, że go nie widzę i zadbałam o to, by kontrolować swój nastrój, żeby się nie zorientował.
„Cóż” – Kael wzruszył ramionami. „Nie mamy kucharzy, bo uwielbiam gotować. My uwielbiamy gotować”. Wskazał na brata. „Więc… no tak”.
Powiedział to i zerknął nerwowo w każdą stronę, po czym wrócił do garnka.
„Fajnie” – rzuciłam, nie drążąc tematu, bo to było ewidentne kłamstwo. Mój wzrok padł na ko
















