Rozdział 86: Kim ona jest?
ROWAN
— No, no! — odezwał się głęboki, dudniący głos Rodericka. — Jakżeś wydoroślał.
Milczałem, a moją wolną dłoń zacisnąłem w pięść.
— Powinienem nazwać cię odważnym czy raczej aroganckim, skoro wchodzisz do jaskini lwa bez wsparcia?
— Kto powiedział, że przyszedłem bez wsparcia? — rzuciłem i na mój sygnał z zarośli po obu stronach wypadli moi ludzie. Jedna grupa wystrz
















