KAEL
Stałem sparaliżowany obok Rowana, wpatrując się w ojca. Był z łatwością największym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek znałem, z bicepsem dwa razy większym od mojego, a do tego wysoki niczym nordycki wiking.
„Jak tu wszedłeś, tato?”
Mój ojciec uniósł pooraną bliznami brew i miękko pogładził swoją gęstą brodę, w której zaczęły pojawiać się pasma siwizny. „Nie cieszysz się na widok ojca?”
Jego gło
















