ELARA
Oparłam się o krzesło, a z moich ust wydobył się jęk, gdy ból w brzuchu przybrał na sile. Czułam to jak otwartą ranę, pulsującą tępym rytmem. Zerknęłam na zegarek – było nieco po dziewiętnastej, a Rowana wciąż nie było w domu.
Potem wbiłam wzrok w ekran komputera, na którym leciały skróty z sesji treningowych bliźniaków.
Teraz rozumiałam, dlaczego Kael uznał to zadanie za karę.
Na tym pendri
















