– Proszę, nie bij, proszę, nie rób mi krzywdy – wymamrotała Alessa, drżąc lekko.
Te słowa i reakcja natychmiast powstrzymały Dantego, który zaczął się jej dziwnie przyglądać. Nawet Enzo, który prowadził, spojrzał w lusterko na trzęsącą się Alessę.
– Alessa – zawołał Dante cicho, gładząc jej jedwabiste czarne włosy. Dlaczego nagle tak bardzo się go przestraszyła? Dlaczego pomyślała, że chce ją uder
















