— To my ją za bardzo rozpuściliśmy. Nie bierz jej słów do serca, dobrze? — powiedział Dante do Alessy, czule gładząc ją po policzku.
— Ma rację. Jestem waszą zabawką erotyczną — Alessa zagryzła wargi i mocno zacisnęła dłonie na torebce, by powstrzymać łzy, które groziły wypłynięciem. Może to wszystko było jednak błędem.
A może wszystko było jednym wielkim błędem od samego początku.
— Nie mów tak w
















