— To jedyne przedmioty, które dostarczono? — syknął Enzo po sprawdzeniu kilku skrzyń. Kipiał z frustracji i gniewu. Nie wierzył, że włoski książę posunie się tak daleko, by psuć jego inne dostawy tylko dlatego, że nie dotrzymał obietnicy wyjazdu do Włoch po dostarczeniu broni.
— Ostatnia nie dotarła — wyjawił jego najbliższy podwładny, zaraz po Cristoforo, zaciskając pięść.
— Wyślijcie jedną z tyc
















