– Chcesz, żeby dławiło cię coś innego? – zapytał Enzo, ściągając ręcznik z piersi Alessy, podczas gdy ona krztusiła się dymem.
Alessa mrugała, kaszląc, ale gdy przestała, dłonie Enzo były już na jej piersiach, ugniatając je i ściskając.
– Muszę wracać do domu – wymamrotała Alessa, próbując oprzeć się seksualnemu pożądaniu, które budziły w niej dłonie Enzo.
– Do domu? Co? – Enzo fuknął, był wściekł
















