Alessa spała, ale ramiączko jej koszuli nocnej już opadło. Sprawiło to, że jej ogromne piersi wysunęły się z materiału; wyglądały tak, jakby uciekły z pułapki.
Kołdra, którą Enzo ją przykrył, leżała porzucona obok, a ona po prostu tam leżała z lewą piersią na wierzchu i prawym sutkiem prześwitującym przez cienki materiał.
– Ta dziewczyna mnie wykończy – odezwał się cicho Dante, czując, jak jego ci
















