Gdy następnego dnia Alessa pojawiła się w restauracji, menedżer powitał ją radośnie z szerokim uśmiechem na twarzy, co zirytowało zazdrosne kucharki. To był pierwszy raz, odkąd zaczęły pracować w L'Eclisse, kiedy zawieszony szef kuchni był witany uśmiechami i pochwałami.
– Ilu klientów, mówiłaś, przełożyło swoje zamówienia, kiedy nie było Alessy? – zapytał menedżer hostessę późnym wieczorem, po ty
















