„Nie sądzę, żeby to było niemożliwe”.
„W porządku zatem”. Odetchnął z ulgą.
„Jak idzie? Masz już jakieś ślady Alessy?” – zapytał Dante z cieniem nadziei w głosie.
„Nie, nic. Za kilka dni wyjeżdżam z Jersey i nie wiem już nawet, gdzie szukać”. Głos Enzo był napięty, mimo że starał się panować nad emocjami, a jego brat bliźniak wyczuł to przez telefon.
„Wróć więc do domu. Rosalia i Cristo również wr
















