Kelvin wszedł do pokoju Bianki zaraz po tym, jak usłyszał jej ciche pochrapywanie. Pochylił się nad nią i pocałował ją w policzek.
"Przepraszam, ciociu... Wrócę, zanim się obudzisz" - wyszeptał cicho i odwrócił się, wychodząc z pokoju.
***
Kelvin zmrużył swoje urocze oczy na mężczyznę przed nim. Był właśnie w jadłodajni, gdzie jego babcia umówiła cztery randki w ciemno dla jego mamy.
Miał w zwycza
















