Anita zerknęła przez ramię i zobaczyła rozbawiony uśmiech męża. Oczywiście, był zadowolony, że w końcu oberwie jej się od jego ojca...
– Kretyn!
Pchnęła drzwi i weszła do półmrocznego gabinetu.
– Ty masz...
– Nic złego nie zrobiłam, tylko przechodziłam obok, kiedy zauważyłam Aldrina kręcącego się przy drzwiach. Próbowałam go powstrzymać, ale nie zwrócił na mnie uwagi.
W następnej sekundzie drzwi z
















